Oczekiwanie na diagnozę – jak przetrwać

Oczekiwanie na diagnozę czy rozpoczęcie leczenia to proces rozłożony w czasie. Mogą to być dni, tygodnie, ale nawet miesiące. Jest to zależne od wielu czynników między innymi od charakterystyki procesu diagnostycznego (na przykład rodzaju wykonywanych badań) czy terminów w danej placówce medycznej. Oczekiwanie wiąże się z niepewnością, a niepewność podszyta jest lękiem. Badania pokazują, że niejednokrotnie czas oczekiwania na diagnozę, wyniki badań czy rozpoczęcie leczenia obciążony jest większym poziomem stresu i lęku niżeli sama świadomość choroby. Jak przetrwać ten czas?

1. Nie walcz z myślami, ale też nie zatrzymuj ich

W okresie oczekiwania pojawiać się mogą różne emocje i myśli, dotyczące zarówno życia jak i śmierci. Nadzieja może odbijać się od beznadziei, a motywacja wzmacniać się i osłabiać. Możemy czuć złość, smutek, bezradność. Możemy chcieć rozmawiać, ale możemy też potrzebować samotności. Ważne jest, by pozwolić sobie na wszystkie te emocje i myśli. Pozwolić im płynąć, ale nie zatrzymywać ich. Najgorsze, co możemy sobie zrobić, to siłowo z nimi walczyć ( „Nie myśl, nie myśl, nie myśl!„).

Pamiętasz, co działo się w nocy, kiedy nie mogłaś zasnąć i zaczęłaś liczyć godziny snu, które zostały Ci do rana? Pamiętasz napięcie, które pojawiało się razem z myślą „Matko, za 4 godziny muszę wstać!!!!” Czy udało Ci się dzięki temu szybciej zasnąć?

Pozwól myślom swobodnie przepływać. Daj im chwilę uwagi i puść dalej. Opowiedz o nich najbliższym, jeśli czujesz taką potrzebę. Wyartykułowane, nazwane myśli będą budzić mniejszy lęk, a zgoda na przeżywanie ich może sprawić, że łatwiej będzie przez nie przejść.

2. Stwórz plan działania

Oczekiwanie nie musi wiązać się z biernością. Działaj, na pewno jest coś, co możesz teraz dla siebie zrobić. Może stworzysz plan działania na najbliższy czas? Zaangażowanie swoich sił i energii w konkretne aktywności pozwoli odwrócić uwagę od negatywnych myśli.

Może możesz się jakoś przygotować do zaplanowanych zabiegów czy badań? Może zmienić dietę? Może przeczytasz jakiś poradnik dotyczący zdrowego stylu życia? Może zapiszesz się na zajęcia relaksacyjne? Spisz rzeczy, które możesz teraz dla siebie zrobić i stwórz plan działania, który zarysuje Ci cel. Możesz zrobić to sama albo poprosić o pomoc rodzinę czy przyjaciół.

3. Nie rezygnuj z codzienności

Czy cokolwiek zmieni się lub przyśpieszy jeśli zamiast kawy z przyjaciółką będziesz siedzieć w domu i zastanawiać się „Co będzie, gdy…”? Nie zmieni się nic, poza ilością napięcia w Twoim ciele. Nie rezygnuj ze swoich dotychczasowych aktywności. Angażuj się w nowe.

Ale..

4. Pozwól sobie na płacz

Jeśli tylko masz taką potrzebę. Wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji i napięcia sprawi, że będzie Ci lżej. To nie dotyczy tylko sfery psychicznej, ale także somatycznej. Wygadanie się czy wypłakanie może wpłynąć na przykład na obniżenie ciśnienia krwi czy zmniejszenie dolegliwości bólowych.

4. Technika odwracania myśli

Jeśli nie jesteś w stanie pozbyć się natrętnie powracających myśli, zastosuj technikę odwracania uwagi. Kiedy tylko będziesz czuła, ze zapętlasz się w rozmyślaniu, zaangażuj się w konkretną, wybraną przez siebie czynność – czytaj, oglądaj, maluj, spaceruj…

Może będzie to telefon do wybranej osoby? Może pozytywne wspomnienie, które będziesz odtwarzać w myślach, a może skupienie się na oddechu i odliczanie od 100 do 1? Świetnie sprawdza się wykonywanie w myślach określonych działań matematycznych na przykład od 100 odejmuj 9 (100, 91, 82..).

5. Stwórz plan codziennej aktywności

Jeśli czujesz, że brakuje Ci motywacji, nie jesteś w stanie nic zrobić, bo wszystkie Twoje myśli krążą wokół choroby, stwórz tygodniowy plan aktywności. Na kartce A4 rozpisz (godzinowo) aktywności, które danego dnia podejmiesz. Rozplanuj dzień od śniadania do położenia się spać. Taki plan możesz powiesić na lodówce lub w innym widocznym miejscu. Trzymaj się go i zaznaczaj plusami to, co udało Ci się wykonać.

6. Używaj wyobraźni

To potężne narzędzie, które może Ci służyć. Wykorzystaj swoją wyobraźnię – wielki zasób, który posiadasz – by poczuć się lepiej. Połóż się na łóżku lub podłodze, włącz ulubioną muzykę. Wyobraź sobie swoje wymarzone wakacje. Gdzie jesteś? Jaka jest pogoda? Kto jest tam z Tobą? Co widzisz? Co czujesz? Jakie są tam kolory? Możesz też wyobrazić sobie, że jesteś właśnie na polanie i słuchasz śpiewu ptaków albo siedzisz nad morzem i delektujesz się szumem fal. Możesz też wybrać sobie jakieś wydarzenie w życiu, które jest dla Ciebie najszczęśliwsze i przywoływać je w pamięci, dokładniej rozsmakowując się w każdym jego elemencie. Pamiętaj przy tym o głębokim oddechu. Takie relaksacje mogą znacząco wpłynąć na obniżenie napięcia i poprawę komfortu psychofizycznego.

Jak wspierać osobę, która czeka na diagnozę?

Oczywiście przede wszystkim być. Sprawdzić jakie są jej potrzeby. Czy może chce, żebyśmy coś dla niej załatwili? A może najważniejsza będzie nasza obecność i wspólne oglądanie filmów? Nie bój się pytać o potrzeby. To może okazać się o wiele bardziej pomocne niż nasz pomysł na to, co możemy zrobić. Słuchaj, proponuj, towarzysz.

 

 

Katarzyna Binkiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s